Rated 6/10
Five Leaves Left moim zdaniem było dużo ciekawsze, tutaj zdecydowanie spokojniej, więcej reflekcji, ale nie chce powiedzieć, że nudno. Chociaz trochę nudno...
Rated 6/10
Five Leaves Left moim zdaniem było dużo ciekawsze, tutaj zdecydowanie spokojniej, więcej reflekcji, ale nie chce powiedzieć, że nudno. Chociaz trochę nudno...
Rated 6/10
Ale to był fajny czas dla muzyki. Co prawda nigdy fazy na nich nie miałam, ale płyta miła, chociaż nieco monotonna.
Rated 8/10
Co za cudowne płyta! Bardzo spodobała mi się wokal, energia Cyndi, temat tej płyty i niektóre aranżacje. Wyśmienicie się bawiłam.
Rated 6/10
Wszystko co mówilam o country nie dotyczy tej płyty i tej Pani. Bardzo, bardzo wielka szkoda, że się zebrała z tego świata. A płyta cudna, taka radosna.
Rated 6/10
Dziwne. Niby tłuczenie garnkami, a jednak wchodzi dobrze. Pozdrawiam moich rodziców, którzy pokazali to swojej ośmiolatce i liczyli, że w przyszłości wszystko będzie normlanie.
Rated 8/10
Czekałam aż ta płyta pojawi się w zestawieniu i doczekałam się. Zasłużone pochwały. Bardzo podobała mi się różnorodność w muzyce, ale jednocześnie spójność w całości. No i w końcu ta wrażliwość w słowach i nastroju. Piękna płyta, będę wracać.
Rated 6/10
Bardzo się wynudziłam, mimo, że to jest mój gatunek i dobry artysta, natomiast nie ma w tej płycie nic, co przyciągnęłoby uwagę na dłużej. No, może poza abstarakcyjną długością utworów, które bez powodu dłużą się w nieskończoność.
Rated 4/10
To jest płyta, która może nie jest najlepsza do słuchania w słoneczny dzień, ale jestem pewna, że byłaby cudowna do wysłuchania na żywo, o bladym świcie w jakiejś zapomnianej przez boga przestrzeni w ramach nieznanego festiwalu. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało, bo mi się podobało, było tylko ciężko przyswajalne i to jest jedna z tych płyt, którą ciężko ocenić w skali 1-5, bo jak ocenić skalę brzęczenia? Wow, to była głęboka myśl.
Rated 6/10
Bardzo ładnie pan Kanye zagrał w niedzielne popołudnie, nie spodziewałam się tak "miłej" płyty z jego strony. Natomiast nie zmienia to mojego zdania na temat jego jako osoby, i nie, nie można oddzielić artysty od jego twórczości. Płytę oceniam dobrze, ciebie nie.
Wyjątkowo ciekawa płyta, nie słyszałam wcześniej o tej grupie, a muzycznie słychać sporo inspiracji/wpływów z różnych styli i dekad w muzyce, aczkolwiek z zachowaniem stylu który nazwałabym "90s britpop-dance-electronica'? Koniecznie wrócę, miłe odkrycie.
Rated 6/10
O, no i to jest moja muzyka. Surowa, prosta, mocna i niegrzeczna.
Rated 6/10
Ta dziewczyna zaskoczyła mnie już w zeszłym roku absolutnie wspaniałym występem na żywo - energia, klasa i zajebista muzyka. A teraz jeszcze ta płyta? Świetna jest, ma mocne momenty, trochę chillu, fajne teksty. No i produkcyjnie słychać, że jest mocno. Super, wrócę.
Rated 6/10
Podtrzymuję to, co powiedziałam wcześniej odnośnie postaci Davida vs jego muzyki. Not my fav era, ale i tak świetna płyta.
Rated 6/10
I clooooose myyyy eyees, only for a momeeeent 🎶 Bardzo ta płyta przypomina mi Kansas, dobrze się tego słuchało, naprawdę miło. I to tyle.
Rated 6/10
Kocham cię Patti, kocham wszystko co robisz, co piszesz, co śpiewasz i sobą reprezentujesz. Buzi w czółko. 😘
Rated 6/10
Jakościowa płyta i jakościowa muzyka, wszystko do siebie pasuje, po tytule płyty wiadomo o czym będzie, cudowna charyzma Jarvisa, ale nie umiem dać więcej niż mocne 3.
Rated 4/10
No co mogę powiedzieć? Na tej liście są tak odległe klimaty w muzyce, a bardziej w czasie i miejscu w jakim powstawały, że nie jest mi dane docenić czegoś, co bazuje na jakiejś lokalności. Miła płyta, aczkolwiek dla mnie okazało się to zbiorem 'white noises'.
Rated 6/10
Mój najlepszy przykład w grze "nie lubię ciebie, ale lubię twoją muzykę". Aczkolwiek ta płyta średniawka, Steven umiesz lepiej.
Rated 6/10
Bardzo miła, przyjemna płyta, porządny brit-rock i tego nie można im zabrać. Bittersweet Symphony jest równie przeklęte co Wonderwall, pa.
Rated 6/10
Wyjątkowo kojący głos ma ten pan, taki idealny na długie posiedzenie w kawiarnii w deszczowy dzień nad żmudną książką. A płyta spójna muzycznie, dojrzała tekstowo i bardzo przyjemna w odbiorze. Pewnie nie wrócę, ale pojedyncze momenty uhonoruję na 'Chill na podłodze'.